Michael Katz Krefeld – Sekta

Kruk w gnieździe

Dobrze by było, gdyby Wydawnictwo Literackie zdecydowało się wypuszczać nowe powieści Michaela Katza Krefelda corocznie w listopadzie. Nieważne bowiem, o jakiej porze roku główny bohater kryminalnego cyklu Duńczyka przemierza ulice Kopenhagi i państw, do których się udaje w celu rozwiązania zagadek, opowieści te niezmiennie są tak bardzo mroczne, brudne oraz śmierdzące ludzką zgnilizną moralną i szaleństwem, że na datę premiery idealnie pasuje dzień w miesiącu uznawanym za najbardziej depresyjny w roku. Na czas lektury swoich książek Krefeld niczym wampir wysysa z czytelników życiową energię i robi to absolutnie bezpardonowo, przedstawiając tak chore – a zarazem tchnące realizmem! – wizje człowieczych czynów i umysłów, o jakich nie śniło się filozofom. Sekta, trzecia z jego powieści wydana w Polsce, tylko tę regułę potwierdza. Dodam, że robi to w wersji jeszcze dosadniejszej niż wydane wcześniej Wykolejony i Zaginiony. Śmiało postawię tezę, że tak dobry w kreowaniu gotyckiego wręcz mroku Krefeld dotąd nie był! Czytaj dalej

Tomasz Konatkowski – Bazyliszek [Audiobook]

bazyliszek okładka

Zaduszki z trupem w tle

Emerytura nie zając, trupa mamy.

(nadkomisarz Adam Nowak)

Bazyliszek Tomasza Konatkowskiego należy do tych powieści, których lektura zasługuje na odpowiednie otoczenie. To książka, która ze względu na bogactwo niuansów i szerszy kontekst jaki rozciąga wokół fabularnej intrygi, warta jest wdzięczniejszego tła nad hałaśliwe pojazdy komunikacji miejskiej. Nadto, do powyższych wartości dochodzi kwestia estetycznego rozplanowania rozdziałów i podrozdziałów okraszonych wiele mówiącymi, nieoczywistymi tytułami. Tu się, drodzy Państwo, należy skupić, nad pisarskim projektem pochylić z uwagą! Z jednej strony bowiem Bazyliszek to kryminał stołeczny, z którego współczesność wychodzi wszystkimi porami, z drugiej – powieść pełna życiowej dojrzałości i inteligentnych spostrzeżeń, bardzo, bardzo rodzinna oraz w smaczny, nienachalny sposób przemycająca priorytety człowieka, jakim jest sam autor. Czytaj dalej

Michael Finkel – Złodziej tożsamości. Historia prawdziwa

Kto z kim przestaje…, czyli środkowy palec kryminalisty

  Lubię cię w sposób będący poza moją kontrolą.

(Michael Finkel w liście do Christiana Longo)

Intensywna i niepokojąca przyjemność płynąca z lektury kryminalnego reportażu Michaela Finkela Złodziej Tożsamości. Historia prawdziwa jest piętrowa. Składa się na nią nie tylko śledzenie autentycznej historii oskarżonego o wymordowanie własnej rodziny Christiana Longo, poznawanie rozłożonych na cząstki faktów i mitów narosłych wokół tej sprawy, psychologiczna rekonstrukcja możliwych motywów zbrodni czy detalicznie przytoczona, fascynująca w swoim przebiegu rozprawa sądowa, lecz także opowieść o samym jej autorze, dziennikarskiej figurze cokolwiek niejednoznacznej i o frapującej konstrukcji moralnej. Autorze, który na przestrzeni książki niebezpiecznie zbliża się osobowościowo do tego, który miał być jej głównym bohaterem, a zarazem winnym w oczach Stanów Zjednoczonych – do człowieka aresztowanego za wielokrotne morderstwo. Czytaj dalej

Maxime Chattam – Cierpliwość diabła

Księga czarcim pazurem spisana

Najwspanialszym podstępem diabła jest przekonanie nas, że wcale nie istnieje.
– Charles Baudelaire

Każdy artysta ma swoje obsesje i koniki, które natrętnie powracają w jego twórczości i zajmują gros miejsca w jego dziełach. Każdy twórca ma też swoje zagrania i motywy, w których czuje się najpewniej i dzięki którym zyskał sobie szacunek oraz przywiązanie odbiorców. Francuski pisarz Maxime Chattam nie jest pod tym względem wyjątkiem, wręcz przeciwnie – w swoim najnowszym thrillerze kryminalnym Cierpliwość diabła świadomie zatacza fabularny krąg, ponownie stawiając główną bohaterkę przed tym, co tak diametralnie zmieniło jej życie, a zostało opisane w poprzedniej odsłonie cyklu, Plugawym spisku – przed zwierzęcymi odruchami drzemiącymi w ludziach, którzy nie zechcieli lub nie byli w stanie podporządkować się wymuszonej przez cywilizację normatywności. Mówiąc prościej, Chattam znów popycha porucznik żandarmerii Ludivine Vancker w paszcze trudnych do wyobrażenia dla zdrowego umysłu psychopatów, których określają nie tylko niebywałe okrucieństwo i całkowita bezkompromisowość, lecz także makiaweliczny plan mający na celu przywrócić ich społeczeństwu. Społeczeństwu, którego przyjęta przez współczesność wizja zamyka ich w szpitalach psychiatrycznych lub więzieniach. Czytaj dalej

James Scott – Bez litości

W imię ojca i brata twego

Ponoć krytyka bardzo często ma swoje źródło w niezrozumieniu. Mam wrażenie, że właśnie z tego powodu James Scott i jego debiutancka powieść Bez litości zostali przyjęci przez polskich czytelników z mieszanymi uczuciami. Odbiorcy do serca wzięli sobie zapowiedzi z okładki opierające się na słowach i nazwiskach takich jak „thriller”, „Hitchcock” czy „McCarthy” i po skończonej lekturze wzięli się za narzekanie. Że akcja wolna, że chciano złapać czytelnika na łatkę dreszczowca, że psychologia leży i kwiczy, że gdzie tam Bez litości do kultowej Drogi etc. Śmieję się w duchu czytając te wszystkie mniej lub bardziej wyszukane opinie i kręcę głową nad ludzką ignorancją. Bo jakkolwiek debiut Scotta nie obszedł się bez wad, tak wszystkie zapowiedzi z okładki mają rację bytu, chociaż niekoniecznie w ich najogólniej przyjętych, massmediowych znaczeniach. Czytaj dalej

Ryszard Ćwirlej – Błyskawiczna wypłata

„Piłem w Pile”, czyli służbowy wyjazd chorążego Olkiewicza

Błyskawiczna wypłata to największa objętościowo i najbardziej złożona fabularnie z dotychczasowych powieści Ryszarda Ćwirleja. Szósta biorąc pod uwagę rok wydania, a druga patrząc pod kątem chronologii akcji odsłona cyklu, na pierwszy rzut oka nie odstaje od pozostałych. Spotykamy w niej znajomych bohaterów stojących na straży spokoju socjalistycznego państwa, przaśny żart, wielkopolską gwarę, krytyczną choć zarazem pełną dobrodusznego żartu charakterystykę Polski czasów PRL-u, hektolitry alkoholu wypijane przez gros postaci pierwszo-, drugo- i trzecioplanowych oraz oczywiście intrygę kryminalną, która w równym stopniu służy rozrywce czytelniczej, jak pełni funkcję pretekstu, by jeszcze dosadniej przedstawić absurdy ówczesnej rzeczywistości. Jednak Wypłata ma coś jeszcze, czego do tej pory Ćwirlej w swojej prozie nie preferował, mianowicie silny akcent dramatyczny. Czytaj dalej

Obywatel

Tylko dla dorosłych

Z pewnością większość zgodzi się ze mną, że Jerzy Stuhr to bodaj najbardziej charakterystyczny polski aktor. Jest zaprzeczeniem modelowej sylwetki i atrakcyjnej twarzy, jednak to nie zmienia faktu, że chemia, jaką ma do przekazania na deskach teatralnych czy przed kamerą, okazuje się niebywała. Jego charakterystyczny głos rozpoznaje chyba 90% polskiego społeczeństwa (w tym i dzieci, które poznały go od „oślej” strony). Vis comica pana Jerzego potrafi przekonać do uśmiechu nawet tych najbardziej opornych na uroki komedii, a towarzyszące mu od początku kariery emploi cechujące się swoistą ciapowatością i poczciwością sprawiło, że niejeden widz, podziwiając jego grę, pomiędzy wybuchami śmiechu uronił kilka łez.

Z pewnością większość zgodzi się ze mną, że Maciej Stuhr jest nieodrodnym synem swojego ojca. Jego twarzy nie sposób nie skojarzyć ze słynnym rodzicielem, a zaprzeczenie w tym przypadku fenomenowi genów byłoby czystym absurdem. Czytaj dalej

Tajemnica Filomeny

Podróż życia starszej pani

Jak ja kocham takie kino! Skromne w realizacji, bez nachalnej blockbusterowości pełnej kolorów i efektów, z idealnie wyważonym scenariuszem, w którym znajdzie się miejsce i dla głębokiego dramatu, i dla ludzkich śmieszności, z klimatycznym tłem starych budowli pełnych mrocznych tajemnic i z podziwu godnym wygraniem przez aktorów swoich postaci, do których mimo ich słabości i wad czujemy sympatię. Tajemnica Filomeny (Philomena, 2013), najnowszy film Stephena Frearsa, jest właśnie przykładem takiego kina, które w zapada w pamięci, wzrusza i bawi jednocześnie, ale też opowiada o wartościach uniwersalnych, takich jak miłość rodzicielska, przebaczenie czy poszukiwanie samego siebie, nie nakładając jednocześnie na tę problematykę koturnowych moralitetów.

Wielka Brytania, rok 2002. Filomena Lee (Judi Dench) jest religijna Irlandką, która w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku jako młoda niezamężna dziewczyna zaszła w ciążę i której rodzicie, uznając ją za zhańbioną, oddali do zakonu. Czytaj dalej

Sophie Hannah – Inicjały zbrodni

Powrót małego wielkiego detektywa

Herkules Poirot. To imię i nazwisko zna każdy, nawet jeśli nie gustuje w prozie kryminalnej. Niewysoki Belg o sumiastych wąsach, zawsze nienagannie ubrany stary kawaler i dziwak, odznaczający się niebywałą inteligencją, pozwalającą na rozwiązanie każdej zagadki, jest sztandarową postacią z powieści Agathy Christie i jednym z najbardziej znanych na świecie literackich bohaterów. Czytelnicy pożegnali go ostatecznie w 1975 roku, kiedy to w powieści Kurtyna autorka postanowiła go uśmiercić… Moment, pożegnali ostatecznie? Oh, pardon! Przecież 11 września b.r. słynny detektyw ponownie zawitał na półki księgarskie, i to bynajmniej nie za sprawą kolejnych wznowień starych książek Christie.

Sophie Hannah. To imię i nazwisko może nie jest wszystkim znane, ale z pewnością teraz zyska na popularności. Ta angielska pisarka i poetka została bowiem oficjalnie zaaprobowana przez spadkobierców Christie i poproszona o reaktywację postaci Poirota. Czytaj dalej

Åsa Larsson – Krew, którą nasiąkła

Samotne wilczyce z dalekiej północy

Tytuł drugiej części opowieści – będącej jednocześnie samodzielną powieścią – o charyzmatycznej prawniczce Rebece Martinsson autorstwa Åsy Larsson na pierwszy rzut oka może się wydać tandetny. Jednak gdy zajrzymy pod okładkę, odkryjemy, że słowa „krew, którą nasiąkła” to cytat z Biblii, a dokładnie z Księgi Izajasza, który zostaje przywołany jako motto książki, okazującej się porywającą społeczno-psychologiczną powieścią, a jednocześnie pełnym tajemniczości kryminałem z Półwyspu Skandynawskiego. A tą, która krwią nasiąkła, okazuje się ziemia, niemająca już sił dłużej kryć pomordowanych… Czytaj dalej