Ferdinand von Schirach – Wina

Mała wielka literatura

Niespełna 160 stron, a na nich 15 opowiadań niemieckiego prawnika Ferdinada von Schiracha. Człowieka, który oszczędnym stylem potrafi odmalować potworności siedzące w ludziach, anatomiczne szczegóły, gwałty, mordy, zboczenia. A wszystko to z życia wzięte, wprost z jego kancelarii, powiązane z ludźmi, którzy przyszli prosić go o pomoc prawną.

Ferdinand von Schirach / Fot. Piper Verlag, Paulus Ponizak

Ferdinand von Schirach / Fot. Piper Verlag, Paulus Ponizak

Swoje suche pióro von Schirach delikatnie przeplata filmowym niemal oglądem świata, ujęciami detali, jak wzmożony oddech czy nitki śliny w otwieranych ustach. Niektórym miniaturom pozwala popłynąć, czyniąc z nich gatunkowe gawędy (Klucz), innym zezwala pozostać beznamiętnymi sprawozdaniami z beznadziei życia (DNA). Jedne są chłodne i klimatyczne niczym skandynawskie opowieści kryminalne (Śnieg), inne zaskakują fikuśną konstrukcją narracyjną (Anatomia). I tak aż do samej puenty, czyli zaskakującego z mocą bomby finału opowiadania Tajemnice, liczącego ledwie dwie strony, które to dwie strony pozostawiają po sobie niezatarte wrażenie.

Gdyby szukać mianownika większości miniatur z tomu, byłby nim – poza oczywistym wydźwiękiem przesuwnych granic tytułowej winy – seks. Stary, poczciwy, dobry seks, w którym von Schirach z właściwym sobie profesjonalnym stoicyzmem zauważa źródło wielu przestępstw. Seks wyartykułowany mocno, do swoich normatywnych granic i poza nimi. Jednak autor nie zamierza jego obrazami odbiorcy zawstydzać, a co gorsza – podniecać. On się mu, oraz wszystkim płynącym zeń przyjemnościom i zboczeniom, spokojnie przygląda i go analizuje, trzymając za plecami topór ostatecznego wydźwięku, którym niejednokrotnie skutecznie uderzy czytelnika w głowę.

Wina. Mała wielka literatura, która boli pięknie.


Moja ocena: 9/10

Natomiast obiektywnie rzecz biorąc…

Wniebowzięci będą: czytelnicy zainteresowani historią sądownictwa; zwolennicy konkretnych i oszczędnych, acz niepozbawionych okresowej stylizacji opowiadań; pożeracze reportaży i literatury opartej na faktach; osoby spragnione naprawdę mocnych fabularnych wrażeń.

Kręcić nosami będą: czytelnicy wrażliwi na okrucieństwo i opisy tzw. chorych ludzkich zachowań.


Ferdinand von Schirach, Wina, przeł. Anna Kierejewska, W.A.B., Warszawa 2012.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s